piątek, 1 stycznia 2016

Rozdział 2

-Ej Julka wszystko okej?

Usłyszałam stłumiony głos między moimi myślami , oczywiście nie był to nikt inny jak moja przyjaciółka .Była to jedyna osoba której na mnie zależało, tylko ona ze mną jest i wiem że za nic mnie nie zostawi .Przez chwilę zastanawiałam się co jej odpowiedzieć, ale zdecydowałam ze nie będę obarczac jej znowu swoimi problemami 
- Tak, tak wszystko git.
-Siedzisz od 30 minut i nic nie mówisz na pewno dobrze się czujesz ?
-W zasadzie to boli mnie głowa, pójdę już do domu. Zdzwonimy się jutro. Naraziee kocham cię .
-No narazie ja też.
___________________
Padał deszcz ale nie przeszkadzało mi to jakoś. Lubiłam deszcz i spacery w nim, nie ma wtedy tylu ludzi można skupić się na sobie na swoich myślach, a nie na ludziach którzy patrzą na ciebie jak na idiotke bo jesteś inna, bo nie wyglądasz jak oni, a tak naprawdę nie wiedzą jak się czujesz, co masz w glowie. Nic Kurwa nie wiedzą.
Może chcecie wiedzieć dlaczego jestem taka, czemu nie lubię ludzi. A to dlatego że kiedyś miałam normalne życie miałam przyjaciół, chłopaka, ale coś poszło nie tak, ja poczesci spierdolilam, Ale także inni ludzie którym ufalam a oni to wykorzystali w podły sposób, dlatego nie lubię ludzi nie ufam im ...nie potrafię. Jest tylko jeden wyjątek właśnie moja przyjaciółka Wiki zawsze ze mną była i jest i nawet kiedy wszyscy się ode mnie odwrocili ona byla ze mną .Niestety tylko ona, pewnie myślicie a gdzie twoja rodzina? Hmm ja nie mam rodziny, znaczy mam Ale nie można tego tak nazwać, moim rodzice się rozwiedli , Tata zostawił mnie, moja siostrę i mamę same. Jakoś sobie radzimy ale ja nie za bardzo uczestniczę w życiu mojej "rodziny" zazwyczaj siedzę w pokoju, lub u Wiki, ale najczęściej chodzę na spacery. To wszystko co było kiedyś i wpłynęło na to jaka teraz jestem.
____________________
Po długim spacerze w deszczu wróciłam do domu. 
-To ty Julka?
-Taa to ja mamo, idę do siebie 
-A ...  -przerwalam jej 
-Nie chce nic jeść, dzięki.
Wbieglam do swojego pokoju zdjelam mokre ubrania i włączyłam laptopa, walnelam się na łóżko i odpalilam pierwszy lepszy filmik Jasia (tak jestem jego fanką ) możecie mi nie wierzyć, ale zawsze jak go oglądam robi mi się lepiej, nie myślę tak o tym wszystkim co się zdarzyło w moim życiu i o tym jakie będzie dalej. Dlatego jednym z moich największych marzeń było go spotkać i powiedzieć mu jak Mi pomaga -osobiście.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz